Dziewięć lat to dużo czasu dla procesu dyplomatycznego, który nie wyprodukował wiążącego tekstu. Mniej więcej tyle państwa dyskutują o autonomicznych systemach bojowych (LAWS) w ramach Konwencji o Broni Konwencjonalnej (CCW) przy ONZ — a rok 2026 jest tym, w którym ten proces jest pod największą jak dotąd, wyraźną presją, by wreszcie wyprodukować coś konkretnego.
Proces w skrócie
Grupa Ekspertów Rządowych (GGE) ds. LAWS została powołana przez Wysokie Umawiające się Strony CCW w 2016 roku, na bazie nieformalnych spotkań eksperckich rozpoczętych w 2014 roku. Działa na zasadzie konsensusu — każda rekomendacja i każdy element przyszłego instrumentu wymaga szerokiego porozumienia uczestniczących państw, by mógł ruszyć dalej, co jest zarazem źródłem legitymacji procesu, jak i głównym powodem jego powolności. Biuro ONZ ds. Rozbrojenia (UNODA), które obsługuje proces CCW, jest podstawowym jawnym źródłem informacji o mandacie, harmonogramie i dokumentach roboczych GGE.
Co dziewięć lat spotkań faktycznie wypracowało
Wbrew intuicji, że „brak wiążącego traktatu" oznacza „brak postępu", zapis prac GGE pokazuje realną, choć stopniową, zbieżność stanowisk:
- Roboczy, choć nieformalny, wspólny słownik. Pojęcia takie jak „znacząca kontrola człowieka", rozróżnienie broni autonomicznej od wspomaganej przez AI czy trójstopniowy podział in the loop / on the loop / out of the loop wyłoniły się z tego procesu albo zostały w nim doprecyzowane, mimo że żadne z nich nie zostało formalnie skodyfikowane w tekście traktatowym.
- Udokumentowane obszary zbieżności. Po latach sesji UNODA opisuje grupę jako taką, która wypracowała „obszary znaczącej zbieżności (...) w zakresie elementów instrumentu odnoszącego się do unikalnych wyzwań stwarzanych przez autonomiczne systemy bojowe" — co oznacza, że państwa zgadzają się w dużej mierze co do wielu elementów składowych, mimo że nie złożyły ich jeszcze w ostateczny, wiążący tekst.
- Nieprzerwany mandat. W przeciwieństwie do niektórych torów wielostronnych, które utykają całkowicie, GGE ds. LAWS spotyka się nieprzerwanie według ustalonego harmonogramu każdego roku, z kolejnymi sesjami zaplanowanymi także na 2026 rok — to sygnał, że żadne z głównych państw nie odeszło od stołu, mimo że stanowiska co do treści pozostają wciąż daleko od siebie.
Czego proces nie wypracował po dziewięciu latach, to wiążącego prawnie instrumentu — ani zakazu, ani regulacji, ani nawet uzgodnionej przez wszystkie państwa definicji „autonomicznego systemu bojowego".
Dlaczego konsensus jest tak trudny do osiągnięcia
Państwa wchodzą do GGE z różnymi punktami wyjścia, które nie układają się prosto w podział „za regulacją / przeciw regulacji". Część państw i duża grupa organizacji pozarządowych naciska na nowy, dedykowany, wiążący prawnie zakaz systemów nieprzewidywalnych albo działających bez człowieka w pętli decyzyjnej — stanowisko bliskie własnej rekomendacji MKCK. Inne państwa argumentują, że istniejące międzynarodowe prawo humanitarne już obejmuje istotne zobowiązania (patrz nasz tekst o tym, jak MPH traktuje celowanie wspomagane przez AI) i że nowy instrument grozi albo powielaniem prawa, albo — gorzej — osłabieniem obecnych standardów, jeśli zostanie wynegocjowany do najniższego wspólnego mianownika. Jeszcze inne są ostrożne wobec wiążącego instrumentu, który mógłby ograniczyć tempo badań i rozwoju względem państw, które go nie podpiszą. Żadne z tych stanowisk nie jest tajemnicą — pojawiają się regularnie w jawnych dokumentach roboczych i oświadczeniach GGE, co jest częściowo powodem, dla którego warto śledzić ten proces poprzez źródła otwarte, a nie zakładać, że dzieje się on za zamkniętymi drzwiami.
Co jest inne w roku 2026
Dwa czynniki sprawiają, że 2026 rok jest realnym punktem zwrotnym dla tego procesu, a nie tylko kolejną doroczną sesją. Po pierwsze, raport Sekretarza Generalnego ONZ „Nowa Agenda na rzecz Pokoju" z 2023 roku wprost rekomendował, by państwa do 2026 roku uzgodniły wiążący prawnie instrument zakazujący autonomicznych systemów bojowych działających bez kontroli i nadzoru człowieka i niemożliwych do użycia zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym, przy jednoczesnej regulacji wszystkich pozostałych kategorii — nadając nieformalny termin procesowi, który wcześniej działał bez takiego punktu odniesienia. Po drugie, Siódma Konferencja Przeglądowa CCW, która ocenia ramy traktatowe, w jakich działa GGE, zaplanowana jest na listopad 2026 roku, a GGE ma przedstawić jej swój raport. To, czy ten raport będzie zawierał realny instrument, kolejne przedłużenie mandatu, czy kolejną deklarację „dalszej zbieżności" bez wiążącego tekstu, będzie jednym z najwyraźniejszych publicznych sygnałów dostępnych w tym roku co do tego, na jakim etapie faktycznie jest ta sprawa.
Jak czytać wynik, gdy się pojawi
Kiedy GGE przedstawi swój raport, szczegóły warte sprawdzenia w pierwszej kolejności: czy tekst używa języka wiążącego („musi") czy postulatywnego („powinien" albo „zachęca się")? Czy definiuje, które systemy są zakazane wprost, a które tylko „regulowane", i jak ściśle? Czy odnosi się wprost do kwestii kontroli człowieka, czy odsyła ją do wdrożenia krajowego? Te same pytania będziemy zadawać na tej stronie, gdy raport stanie się publiczny — czytany razem z reakcjami MKCK i innych państw, które zwykle publikowane są szybko po zakończeniu sesji CCW.
O słowniku pojęciowym, który wypracował ten proces, piszemy w tekstach czym jest „znacząca kontrola człowieka" i broń autonomiczna a broń wspomagana przez AI. Więcej o naszym zakresie redakcyjnym na stronie głównej Agent AI Army.
Ta strona zawiera komentarz i analizę informacji publicznie dostępnych. Nie oferuje usług technicznych, doradczych ani pośrednictwa związanych z bronią lub systemami obronnymi i nie reprezentuje stanowiska żadnego rządu ani organizacji wojskowej.